Ulubieńcy miesiąca: Luty 2016.

Hej dziewczyny. Luty już za nami, więc przyszedł czas na ulubieńców miesiąca. Ten miesiąc minął mi bardzo szybko. Kupiłam parę nowych kosmetyków w lutym, własnie je testuję i o niektórych mam już dobrą opinię, na pewno znajdą sie w ulubieńcach w następnym miesiącu.

Pierwszy produkt to Velvet Teddy z Mac. Ta pomadka jest jedną z najpopularniejszych szminek tej marki. Uwielbiam ten kolor. Ciemnobeżowy nudziak towarzyszy mi codziennie w dziennych makijażach i nieraz w wieczornych smokey. Jest ona matową szminką jednak bardzo łatwo się ją rozprowadza po ustach i nie wysusza ich tak bardzo, jak te z wykończeniem retro matte czy też inne bardziej „suche” z innych firm. Na pewno ją odkupię jak mi się skończy, ponieważ uważam, że z jest jednym z najlepszych kolorów na świecie.

20160229_141355

Drugi produkt to moja ulubiona konturówka z Essence, 11 in the Nude, w tym miesiącu używałam ja razem z Velvet Teddy, ma taki sam kolor jak ta pomadka. Oczywiście, utrzymuje się bardzo długo i używałam ją samą na całe usta jeszcze przed szminką a efekt był prawie taki sam.

20160229_141647

Trzeci produkt, te balsamy po porostu uratowały moje usta od zimna, wiatru i noszenia matowych pomadek. Bardzo je lubię, maja piękne zapachy, szczególnie ten kokosowy. Nawilżam moje usta tym balsamem prawie przez cały dzień, jeśli nigdzie nie wychudzę i sa zawsze „perfekcyjne”.

20160229_141251

Czwarty produkt, simil beauty blender. Używam tej gąbki z firmy Wycon, która kosztuje o połowę mniej niż oryginalna BB. Bardzo dobrze mi się z nią pracuje, jak widzicie ma trochę inny kształt od tego oryginalnego jajka, ale z tą dokładnie mogę rozprowadzić podkład w „trudne miejsca” np. w okolicy nosa, w kąciku oka itd. Jest trochę twardsza od tamtej ale jestem już przyzwyczajona i używam jej codziennie.

20160229_141416

Piaty produkt, nie jestem wielką maniaczką pielęgnacji ciała, zazwyczaj to w ogóle nie nawilżam się przez pare dni lub zapominam, no pod tym względem jestem leniuchem. Jednak postanowiłam trochę po zużywać rożnych balsamów, żeli pod prysznic, bo zebrałam ich tonę. W tym miesiącu pokochałam ten z Avon, Green Tea, mam go cały zestaw, żel pod prysznic i pachnącą mgiełkę, jednak balsam najbardziej mi przypadł do gustu. Bardzo pięknie pachnie, tak świeżo. Ten zapach przypomina mi wiosnę, która nadchodzi. Moja skóra pozostaje nawilżona na długi czas i jest taka gładka, jestem bardzo zadowolona.

20160229_141053

Szósty produkt, w tym miesiącu króluje u mnie tusz to rzęs Miss Manga, mam też ten żółty, ale nie podoba mi się efekt który mogę osiągnąć. Jednak nie wszystkie lubią ten tusz, niektóre są zadowolone z tej różowej/żółtej, inne nie, mi się podoba  i używałam jej do codziennego makijażu w tym miesiącu.

20160229_141449

Siódmy produkt, nadchodzi wiosna i kwiatowe zapachy. W tym miesiącu używałam i skończyłam Avon Far Away Bella Sunset, można powiedzieć, że go wypiłam przez ten cały luty. Ma bardzo delikatny zapach, świeży, kwiatowy idealny na tą porę roku, jest idealny.

20160229_141206

Dziewczyny to tyle z moich ulubieńców, dajcie koniecznie znać jakie były Wasze w tym miesiącu, ja sie z Wami żegnam i do następnego :*

Cześć 🙂

 

Reklamy
Ulubieńcy miesiąca: Luty 2016.

Szpice kryształowe.

Witam się z Wami ponownie. Dzisiejszy post jak możecie się domyśleć z tytułu, jest o szpicach/naszyjnikach kryształowych. W tym sezonie w internecie można znaleźć pełno zdjęć rożnych dziewczyn, które pokazują się w takich cudeńkach, są bardzo modne. Można le nosić do delikatnych bluzek, sukienek czy swetrów. Naszyjniki są moim ulubionym dodatkiem, a te osobiście uwielbiam i polecam. Jak widzicie nie są one aż tak widoczne, ale dają to „coś” taką jakby wisienkę na torcie. Są bardzo skromne i eleganckie, ale uwierzcie mi, ze dają w oko. Po za tym to właśnie ten sezon należny do subtelnej biżuterii, teraz są na topie jak najdelikatniejsze naszyjniki, a według mnie te są bardzo ładne i delikatne. Pamiętajmy o tym, aby nie przesadzić z innymi dodatkami: kolczykami, bransoletami czy pierścionkami, wtedy nie zepsujemy efektu.

Takie wisiorki/naszyjniki można kupić na AliExpress za dosłownie kilka dolarów. IMG_20160211_121846

Na dziś to tyle, krótko i na temat 🙂 Mam nadzieje, ze post Was zainteresował, piszcie mi w komentarzu czy takie cudeńka się Wam podobają. Zobaczymy się w następnym poście. Cześć :*

 

 

Szpice kryształowe.